Nowa nadzieja dla pacjentów z suchym AMD
Skorzystaj z promocji: umów się na bezpłatną wizytę kwalifikacyjną do terapii fotobiomodulacyjnej i zyskaj rabat 500 zł na pełen cykl zabiegów. Nie czekaj, zadbaj o swój wzrok już dziś.
Męty w polu widzenia to częsty problem – widziane jako „pływające” punkty czy włókienka, potrafią mocno rozpraszać i utrudniać codzienne czynności. W tym wpisie porządkujemy wiedzę: czym jest witreoliza, gdzie leżą jej ograniczenia i jakie podejście rekomendujemy.
Ciało szkliste to przezroczysty żel wypełniający wnętrze oka. Z wiekiem jego struktura może się zmieniać, tworząc zagęszczenia i włókienka, które widzisz jako męty. U części osób mózg z czasem „uczy się” je ignorować, ale bywa, że dolegliwości są naprawdę uciążliwe.
Procedura polega na celowanym działaniu lasera, który ma rozpraszać większe zmętnienia na mniejsze fragmenty. Zabieg rozważa się wyłącznie wtedy, gdy męty leżą w bezpiecznej odległości od siatkówki. W praktyce jednak nie dochodzi do całkowitego usunięcia mętów z oka, a część cząsteczek nadal może przeszkadzać.
W oparciu o doświadczenie kliniczne oraz dostępne dane, witrektomia – wykonywana po rzetelnej kwalifikacji – zapewnia stabilną, długoterminową poprawę jakości widzenia u pacjentów z bardzo uciążliwymi mętami.
Rozumiemy, że męty w polu widzenia potrafią mocno utrudniać codzienne funkcjonowanie. W naszych ośrodkach nie wykonujemy witreolizy – decydują o tym względy skuteczności i bezpieczeństwa.
Najbardziej przewidywalną i trwałą opcją u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów pozostaje witrektomia. Każdy przypadek oceniamy indywidualnie.
Nie – biorąc pod uwagę bezpieczeństwo i niejednoznaczność dowodów, nie realizujemy tej procedury.
Bo nie usuwa mętów z oka – mniejsze cząstki często są wciąż widoczne; możliwy jest też napływ nowych zmętnień.
Umówić konsultację i omówić kwalifikację do witrektomii lub – jeśli objawy są łagodne – strategię obserwacji.
Pomożemy ocenić nasilenie mętów i dobrać optymalną ścieżkę postępowania.